Recenzja bezprzewodowej myszki Logitech Pebble M350

Za fajną myszką rozglądałam się od dawna. Wcześniej używałam touchpada na swoim laptopie, ale uważam, że myszka ma wciąż ogromną przewagę nad touchpadem, szczególnie przy pisaniu dokumentów w wordzie, zaznaczaniu, czy przenoszeniu tekstu.

Szukałam myszki bezprzewodowej, cichej, lekkiej, z przyjemnym klikiem o wygodnym kształcie. To może zakrawać o fanaberię, ale uwierzcie, że gdy spędza się przed laptopem cały dzień, małe rzeczy zaczynają mieć znaczenie. Gdy zaczęłam się rozglądać za różnymi opcjami, wiele osób poleciło mi myszki firmy logitech. Przeczytałam recenzje na temat M350 i postanowiłam ją zamówić.

Pebble M350 spełnia wszystkie moje wymagania. Jest cicha, ma bardzo przyjemny klik, jest wygodna, lekka oraz bezprzewodowa. Cena nie jest zaporowa – można ją dorwać na promocjach w przedziale cenowym od 18 do 25€ (ceneo pokazuje mi ceny od 90 zł). Uważam, że w dobre i trwałe produkty które nam służą lepiej zainwestować bo będą nam służyć na lata.

Pebble M350 jest łatwo dostępna na przeróżnych portalach, a modele są dostępne w kolorach: czarnym, różowym i białym. Według producenta, bateria powinna wytrzymać 18 miesięcy. Myszkę można również podłączyć przez USB (mamy dwie opcje). Myszka ma działać na odległość 10 m chociaż nie miałam szansy przetestować jej na takim dystansie.